kobieta siedząca przed komputerem, kobieta gracz, radosna kobieta
09Wrz

KATARZYNA KOWALEWSKA: GAMING OTWIERA NASZ UMYSŁ

O zainteresowanie gamingiem miałam przyjemność zapytać Katarzynę Kowalewską, IT Operation Manager w OpsTalent. Po godzinach towarzyszą jej: gry, dźwięki muzyki elektronicznej, siłownia oraz sesje z tatuatorem i jego maszynką. Jak sama przyznaje, uwielbia eksplorować życie i szukać odpowiedzi tłumaczących codzienność, której doświadcza.

Alicja Błędowska: Skąd u Ciebie zainteresowanie grami i czy masz jakieś ulubione tytuły, po które sięgasz najczęściej?
Katarzyna Kowalewska: Zainteresowanie grami zaszczepił mi mój starszy brat. Grałam z nim w Street Fight, czy Donkey Kong na Nintendo. Lubiłam gry przygodowe, a do dziś doskonale pamiętam świetną Monkey Island. Jest to jeden z tych tytułów, który idealnie pokazuje, że gry nie tylko dają nam zabawę i są rozrywką. Bez wątpienia pozwalają rozwijać zmysł obserwacji i kojarzenie faktów. Pamiętam wakacje, miałam chyba 15 lat, kiedy brat pokazał mi World of Warcraft. To była pierwsza gra, która potrafiła mnie tak wciągnąć, że nawet nie zauważyłam mijających dwóch miesięcy. Udowodniło mi to, że w grach istnieje druga rzeczywistość, pozwalająca nam na przeżycie czegoś innego niż codzienność- dająca możliwości. Gdy byłam już na studiach, pojawiło się PS3 i wtedy rozpoczęła się prawdziwa miłość, a mianowicie GTA 4. Zdarzało mi się grać w GTA na PC, ale konsola to jednak inne wrażenia. Wielu mówi, że jest to brutalna i wulgarna gra, jednak przedstawia życie, a do tego pozwala na ćwiczenie takich umiejętności jak refleks czy spostrzegawczość. Kolejna część GTA była tylko wisienką na torcie. To pozycja, do której uwielbiam powracać, ponieważ pozostawia mi ogromną różnorodność i dowolność działania. Moja przygoda z grami oczywiście nie jest tak intensywna, jak prawdziwych gamerów, których znam na co dzień, natomiast wiem, że swoje wartości z tego wyniosłam i nie uznałam tego nigdy za stracony czas.

A.B.: W Twoim środowisku grasz tylko Ty, czy podzielasz pasję z bliskimi?
K.K.: Zazwyczaj gram razem ze swoim partnerem. Pewne jest jednak to, że osobą, która ma z tym najwięcej wspólnego w moim otoczeniu, jest mój starszy brat. To on pokazał mi ten świat i do dnia dzisiejszego eksploruje jego możliwości.

A.B.: Jakie Twoim zdaniem korzyści wynikają z gamingu?
K.K.: Gaming otwiera nasz umysł. Poprawia naszą sprawność, koncentrację oraz strategiczne myślenie. Pozwala budować zespoły, uczyć się szacunku do innych graczy, jak i wspólnie przegrywać i wygrywać. Gry umożliwiają tworzenie społeczności, a także odnalezienie tych osób, z którymi możemy dzielić nasze zainteresowania, być przez nich akceptowani.

A.B.: Czy w biznesie rozmawia się już otwarcie o e-sporcie?
K.K.: Szczerze powiedziawszy, pierwszy raz spotykam się z tym pomysłem. Kiedyś organizowałam w pracy rozgrywki w Mortal Kombat (do tej gry też mam spory sentyment), czy FIFA, ale to było w ramach rozrywki dla pracowników, w temacie biznesu nigdy to się nie pojawiało.

A.B.: W takim razie jaki widzisz potencjał w E-sportowej Lidze Firmowej?
K.K.: Myślę, że potencjał jest spory. To coś nowego na rynku. Pokolenie, które wychowywało się na grach, jest już w takim wieku, że na co dzień pracuje i zapewne chętnie połączyliby te dwa aspekty.

A.B.: Planujesz wziąć udział w wydarzeniu?
K.K.: Tak! Jak najbardziej! Jest to idealna okazja aby nauczyć się grać w FIFA, która jakoś nigdy mi nie szła, a chętnie strzeliłabym parę goli swojemu partnerowi. 😉  Powodzenia z organizacją i do zobaczenia podczas rozgrywek!

ABOUT THE AUTHOR

Alicja Błędowska

Zostaw komentarz